Muzyka

piątek, 14 kwietnia 2017

QUERENCIA

Stefan Biniak - The Read All About It (Bootleg)


Każdy z nas ma swoje miejsce. Miejsce, w którym jesteśmy całkowicie autentyczni. Zazwyczaj jest to dom, nasze schronienie, gdzie czujemy się najlepiej. Wychodząc z niego zakładamy maskę, uważamy na każdy swój ruch i wypowiedziane słowa, często przez natłok zdarzeń, nową sytuację lub poczucie zagrożenia zachowujemy się inaczej, niż zachowalibyśmy się czując się swobodnie i nigdy tak na prawdę nie wiemy jak druga osoba zareagowałaby na coś bez absolutnie żadnych ogródek.
Jesteśmy zamkniętymi ludźmi, co prawda mniej lub bardziej, ale każdy się chyba zgodzi, że nie pokazujemy prawdziwego JA na początku znajomości, bo jest to niemożliwe.
Przyprowadzając kogoś do swojego miejsca to trochę tak jak byśmy zapraszali go do własnego wnętrza.
Dzień dobry, to ja Emilka, nie wiem kim jestem i gdzie jest moje miejsce. Czyli standard, sądzę, że wiele osób tak ma, ale przez mój przeklęty introwertyzm, perfekcjonizm, skłonność do rozmyśleń i odwieczne szukanie odpowiedzi na pytania ciężko mi z tym funkcjonować. Funkcjonować z mętlikiem i brakiem pewności czegoś. Mam na myśli to, że nie umiem stwierdzić jaką tak na prawdę jestem osobą, a mogę to zrobić tylko ja.
Ludzie mają skłonność do snucia nieprawidłowych opinii na temat innych. Stereotypy, te sprawy. Spoglądając na kogoś wydaje nam się, że przejrzeliśmy go na wylot. Kojarzy on się nam z danym towarzystwem, stylem i tak dalej, mamy go za człowieka pustkę bez życia, tymczasem jest kompletnie inaczej. Każdy ma swoją historię. Często nie zdajemy sobie sprawy, że drugi człowiek też przeżywa różne emocje i chwile, przeżywa wiele niesamowicie szczęśliwych momentów, doświadcza bólu i złamanego serca, próbuje nielegalnych rzeczy i ma z tego radochę, jest szczęśliwy z powrotu do domu, gdy czeka na niego jego ulubiony obiad, spędza mnóstwo czasu na wieczornym rozmyślaniu, czyta dziesięć razy swoją ulubioną książkę, cieszy się z zakupu nowej rzeczy, słucha w kółko tej samej piosenki do znudzenia, wygłupia się każdego dnia przed lustrem i tak dalej i tak dalej. Obecnie empatia to dość niespotykana zdolność.




































Podsumowań miesiąca póki co nie będzie.


Wesołych świąt,

Emilka



Instagram: Emilivdk
Snapchat: EmcziCzekoTubka 

niedziela, 5 marca 2017

February 2017

W ostatnie dni ferii nadal byłam przeziębiona, więc raczej spędzałam czas w domu. Przez całe 2 tygodnie mieszkałam sama, więc często gotowałam ciekawe potrawy, rysowałam, czytałam i zajmowałam się sprawami, które od dawna odkładałam. Całe szczęście przychodzili też do mnie moi bliscy i dotrzymywali mi towarzystwa. Gdy nadszedł koniec ferii musiałam iść do szkoły i bardzo ubolewałam z tego powodu. Humor poprawiły mi walentynki, najbardziej dumna jestem ze swojego podarunku, mianowicie koszulki z moim zdjęciem i napisem "To moja dziewczyna, którą kocham nad życie" :). Powróciłam również do czytania książek, w lutym przeczytałam "W śnieżną noc" i "Papierowe Miasta". Luty był bardzo leniwym, relaksującym miesiącem dla mnie, ale ożywiały mnie imprezy i spotkania z przyjaciółmi.
Wam jak minął?


Best comment z poprzedniego posta:


Dziękuję za komentarz! Zapraszam na bloga Małgorzaty: http://przewrotowiec.blogspot.com/

Instagram: Emilivdk
Snapchat: EmcziCzekoTubka 

czwartek, 2 lutego 2017

January 2017

Na samym początku stycznia przyszedł na świat mój siostrzeniec, niestety nie mogłam z nim spędzić dużo czasu, ponieważ musiałam wracać do Polski. Rozpoczęła się szkoła i mnóstwo nauki. Właściwie przez jakieś 2 tygodnie nie robiłam nic innego prócz siedzenia przy książkach. Gdy zakończył się 1 semestr wreszcie odetchnęłam, a nagrodą za te ciężkie tygodnie były 2 rewelacyjne imprezy urodzinowe! Po nich przyszedł czas na rocznicę, którą obchodziłam z moim chłopakiem. Poszliśmy do kina i komponowaliśmy własne Ramen, które nazwaliśmy połączeniem naszych imion. Chcieliśmy to zrobić już na początku znajomości, ale fajnie, że udało się to akurat tego dnia. Wkrótce dopadło mnie przeziębienie, więc kurowałam się w domu, całe szczęście zaczęły się ferie. Zaczęłam działać, ćwiczyć, zdrowo się odżywiać, projektować ubrania, zajmować się domem oraz poświęcać czas moim bliskim.
Mój styczeń był pracowity, a Wasz?


Best comment z poprzedniego posta:
 
 
Dziękuję za komentarz! Zapraszam na bloga Ani: http://uglyographyy.blogspot.com/ 
 
Instagram: Emilivdk
Snapchat: EmcziCzekoTubka 
 

piątek, 6 stycznia 2017

December 2016

Grudzień był dla mnie zwariowanym miesiącem. Na samym jego początku chodziłam na małe domówki, na których spędziłam bardzo miło czas. W mikołajki robiliśmy szkolny Manekin Challenge oraz poszliśmy całą klasą na kręgle. Później zaczął się ten trudny okres przed świętami. Jak zwykle za późno obudziłam się do działania i zestresowana kupowałam wszystkim bliskim mi osobom prezenty. Całe szczęście udało mi się na styk! W tym roku wyjątkowo wiele upominków musiałam podarować, ponieważ na święta jechałam do siostry i jej rodziny w Holandii. Dzień przed wyjazdem udało mi się narysować dla niej portret oraz upiec pierniczki. 21 grudnia rano wyjechałam, a dojechałam późno w nocy. W wigilię było przeuroczo, co prawda pierwszy raz spędzałam ją bez mojej mamy, mimo to dobrze się czułam. Zabawna sytuacja była gdy mój szwagier przebrał się za Świętego Mikołaja i rozdawał nam prezenty, najbardziej zadowolony był Alan - mój siostrzeniec. Sylwestra również tam spędzałam, z moją siostrą przyrządziłyśmy krewetki w białym winie, a ze szwagrem przed północą pojechaliśmy rowerami na rynek, oglądaliśmy fajerwerki oraz zapoznaliśmy polaków, z którymi później rozmawialiśmy i śpiewaliśmy. Z Holandii wróciłam wczoraj, dlatego dopiero teraz pojawił się ten post.
Mój grudzień był klimatyczny, rodzinny i pełen nowych wrażeń, a Wasz? Mam nadzieję, że miło spędziliście święta.
Chciałam Wam również życzyć Szczęśliwego Nowego Roku! :)


Best comment z poprzedniego posta:


Dziękuję za komentarz! Zapraszam na bloga http://poprostumadusia.blogspot.com/ 

 
Instagram: Emilivdk
Snapchat: EmcziCzekoTubka 

czwartek, 1 grudnia 2016

November 2016


W listopadzie dopadło mnie totalne lenistwo. Trudno mi było zmotywować się do wyjścia z domu, jednak czasem mi się to zdarzało. Już 2 listopada poszłam na mecz siatkówki Effectora Kielce, akurat na siatkówce nigdy nie byłam, więc cieszę się, że miałam taką okazję. Podobało mi się.
Był to również ostatni miesiąc mojej poważnej diety, postanowiłam trochę poszerzyć moją wiedzę na ten temat i zaczęłam czytać książkę o zdrowym odżywianiu. Tak się złożyło, że niedawno miałam olimpiadę zdrowego stylu życia, więc wiedza ta mi się bardzo przydała.
Raczej smutną rzeczą w ostatnim czasie była przeprowadzka mojej przyjaciółki na wieś. Mieszka teraz 21 km ode mnie, mimo to często się widujemy oraz nocujemy u siebie. W listopadzie zdarzało się, że odwiedzałyśmy różne restauracje i kawiarnie w naszym mieście, między innymi wychodziłyśmy na sushi i chińszczyznę. Zgłosiłam nas również do szkolnych jasełek, na początku miałyśmy grać aniołki, ale okazało się, że jednak dostajemy rolę pijanych dziewczyn, rewelka! :D
W listopadzie spadł pierwszy śnieg, bardzo mnie to ucieszyło i zmotywowało. Nie mogę się doczekać mikołajek, jednak moja klasa nie chciała ich obchodzić, więc razem z moją ekipą przyjaciół losowaliśmy się i obdarujemy siebie prezentami 6 grudnia.
26 listopada zaś miałam andrzejki, które spędziłam bardzo miło ze swoimi znajomymi.
W ostatnich dniach miesiąca pakowałam się z powodu przeprowadzki, tak, ja również się przeprowadzam, więc właściwie pisząc to jestem osaczona pudłami. Ale cieszę się.
A jak wam minął listopad?


Best comment z poprzedniego posta:


Dziękuję za komentarz! Odpowiedziałam :)
Zapraszam na bloga Katarzyny: http://katarzynakoziej.blogspot.com/ 

Instagram: Emilivdk
Snapchat: EmcziCzekoTubka 

sobota, 5 listopada 2016

October 2016


Minął nam październik, miesiąc, w którym powoli dawała się odczuć niska temperatura. Mi to nie przeszkadzało. Spędziłam ten czas bardzo dobrze, mimo, że nie robiłam nic szczególnego. Jestem z siebie dumna, ponieważ miesiąc ten był pełen wysiłku fizycznego i zdrowego odżywiania. Od dawna chciałam to zrobić, założyłam się z kolegą, że jeżeli będę się zdrowo odżywiać przez 2 miesiące to on rzuca palenie, tym sposobem przyczyniam się również do jego zdrowia co mnie motywuje jeszcze bardziej. Bodajże czwartego zapisałam się na siłownię, polubiłam to miejsce! Cały miesiąc utrzymywałam dietę, jedynym wyjątkiem były imprezy, które zdarzyły się tylko kilka razy. Byłam zawzięta, robiłam różne ciekawe potrawy, np. guacamole, a gdy moi znajomi udawali się ze mną do znanych nam fast-foodów, ja zamawiałam sobie sałatki. Tak mi to weszło w krew, że obsesyjnie czytałam etykiety produktów i liczyłam kalorie, ciekawe doświadczenie. Poza siłownią i dietą w październiku spotykałam się często ze znajomymi, chodziłam na imprezy urodzinowe, dawałam popis kulinarny na domówkach oraz robiłam wiele rodzajów drinków na halloween. To był przyjemny miesiąc.
A wam jak minął październik?



Best comment z poprzedniego posta:



Dziękuję za komentarz!
Zapraszam: http://www.youboost.pl/



Instagram: Emilivdk
Snapchat: EmcziCzekoTubka 


niedziela, 2 października 2016

August, September 2016

Witajcie! Od dzisiaj podsumowanie miesiąca przybiera nową formę. Będzie to kolaż zdjęć i opis ciekawych zdarzeń z danego miesiąca. Tym razem spóźniłam się z dodaniem sierpnia, więc w jednym poście opowiem o moim sierpniu i wrześniu
Przez pierwszy tydzień sierpnia pracowałam, ale od razu po zwolnieniu zaczęłam nadrabiać i bez przerwy spędzałam czas z rodziną i przyjaciółmi. Trzynastego wyjechałam do Holandii i byłam tam do końca wakacji. Zatrzymałam się u mojej siostry i mieszkałam z nią, szwagrem i siostrzeńcem. Bardzo dobrze się tam czułam i spędziłam miło czas. Jak już kiedyś wspominałam uwielbiam ludzi zamieszkujących tam, zwierzęta i roślinność. Panuje tam cudowny klimat. Codziennie jeździłam nad wodę i urządzałam wycieczki rowerowe z moją siostrą. Byłam w miejscowości o nazwie Bunschotten, ale na jeden dzień pojechałam zwiedzać Amersfoort. Pod koniec pobytu wybraliśmy się nad morze i to było chyba najlepsze! Od razu gdy wróciłam do Polski rozpoczął się wrzesień i nowy rok szkolny. 3 września były urodziny mojej przyjaciółki Diany, a zaś 8 września moje urodziny, więc tego dnia spotkałam się z przyjaciółmi. Kilka dni później miałam przyjęcie dla rodziny, a tydzień później urządziłam osiemnastkę dla znajomych. Miałam z tym drobne problemy, ale wszystko się powiodło dzięki Dianie i innym bliskim mi osobom, którym jestem bardzo wdzięczna. Reszta września to właściwie tylko szkoła, spędzanie czasu z bliskimi i przeziębienie.



Instagram: Emilivdk
Snapchat: EmcziCzekoTubka